środa, 12 grudnia 2018

CZAS NA DZIAŁANIE - CZY RADNI NADAL BĘDĄ "BEZRADNI"

Bardzo dobry tekst  ukazał się na portalu internetowym kalwaria24. 
https://kalwaria24.pl/czy-radni-zwolnia-mieszkancow-od-podatku-jesli-ci-nie-beda-truc/

Temat czystego powietrza jest w naszym mieście tematem wrażliwym i zarazem naglącym.

Można przerzucać się pomysłami, co zrobić - od wprowadzenia metod wyjętych z głębokiego PRL-u, metod milicyjnych do metod demokratycznych  z udziałem środków zewnętrznych.

Warto też może rozważyć czy nie udałoby się budynków w samym mieście podłączyć do jednej, wspólnej ciepłowni - ale dla tego pomysłu muszą być możliwości dofinansowania gdyż to ogromne i kosztowne przedsięwzięcie byłoby.

Można tak dywagować w nieskończoność, ale to nam nic nie da, powietrza nie oczyści. Teraz czas na działanie - Radni pokażcie że nasze głosy coś dla Was znaczą i możecie skutecznie i  bez "piany" działać wspólnie, pomimo tych różnic  jakie Was dzieliły przy wyborach.

                         CZAS NA   DZIAŁANIE.   

czwartek, 6 grudnia 2018

Nie zmieniło się wiele. Pan Radny nie zawiódł nadal jest "żywo aktywny".

Dzisiejsza sesja przebiegała dość szybko i prowadzona była sprawnie do momentu gdy znowu Pan Radny Marcin Zadora pokazał swój kunszt oratorski.
Byłoby to i dość ciekawe gdyby nie zaczęło być przydługawe i żenujące.
Jako że jestem mocno zaangażowana w pomysł powstania Ośrodka wsparcia dla osób niepełnosprawnych na terenie naszej Gminy dość często wchodzę w związku z tym na strony Urzędu Marszałkowskiego i oczekuję możliwości jaka by pozwoliła w naszej Gminie taki ośrodek stworzyć z udziałem właśnie środków zewnętrznych. Niestety póki co takich nie ma na chwilę obecną, ale Pan Radny wymyślił, żeby wydać środki publiczne na tworzenie papierologii i ... Nawet oczekuje podania informacji ilu jest potencjalnych kandydatów do tego ośrodka.
Aby nie zanudzać wiele - powiem, że Pan Radny w poprzedniej kadencji chyba na tych sesjach spał, bo nie pamięta, że temat "ile jest potrzebujących" był wyczerpująco przedstawiony przez Panią dyrektor MGOPS Dorotę Pocztowską.  Pani Dyrektor, co dziś powiedziała sama też śledzi i bacznie czuwa nad tym czy aby takie możliwości się nie pojawiają. 
Niestety nie stać Gminy by taki ośrodek powstał i był utrzymywany w 100% ze środków budżetowych. Pan Radny dziś rzucał pomysłami, niestety nie mając racji. Co we wnioskach wolnych przekazałam Panu Radnemu (protokół  z sesji). Wystarczy śledzić oficjalne strony urzędowe gdzie można pozyskać środki min. unijne.
Bardzo ważną informacją jest to, że Pani dyrektor MGOPS czuwa i efektem tego jest możliwość powstania miejsc spotkań dla seniorów z programu senior plus w 80% dotowanych ze środków zewnętrznych. Gmina poniesie zaledwie 20 %  kosztów tej inwestycji.

Panie Radny Marcinie Zadora - myślę, że należy wpierw zapoznać się z możliwościami a następnie opowiadać i żądać.
Nie zgodzę się też z Panem i uważam, że nie miał Pan prawa odradzać rodzicom dzieci niepełnosprawnych uczestnictwa w posiedzeniu Sesji Rady Miejskiej - mają Oni niezaprzeczalne prawo domagać się swoich praw  i oczekiwać zainteresowania ze strony Rady Miejskiej i Magistratu swoimi problemami. Właśnie dzięki temu, że się pojawiali na Sesjach i dzięki tym blisko 800 podpisom wsparcia mieszkańców, inicjatywa powstania tego ośrodka jest wciąż żywa. Gdy powstanie możliwość dofinansowań, jak w przypadku klubów seniora, ośrodek powstanie. Jestem tego pewna. Nie jest potrzebne "bicie piany" tylko wspólna praca i staranie się, aby ten ośrodek powstał. 
Proszę powiedzieć jakie fiszki do Programu rewitalizacji Kalwarii złożył Pan, jakie złożone wnioski przez Pana zostały zrealizowane, Co Pan zrobił dla naszego miasta i gminy w ciągu tych 4-ch poprzednich lat. To samo pytanie zadane jest pozostałym Radnym z Miasta - poprzedniej kadencji i byłemu, ale jeszcze przew. Zarządu Osiedla nr.1 Tadeuszowi Stela, który niestety przed wnioskami wolnymi opuścił salę sesyjną.
Odpowiedzi w/w zostaną niezwłocznie opublikowane. 
Panie Radny Zadora może czas na zmianę taktyki - może czas na współpracę i dialog?
 

Już niebawem o wniosku złożonym na sesji - czyste powietrze, oraz o kolejnych deklaracjach modlitwy za złą Zofię.

piątek, 30 listopada 2018

„Czy kłamstwem jest również zatajenie, niewyjawienie całej prawdy? „


http://kalwaria24.pl/2-mln-zl-z-rzadowego-programu-sportowa-polska-trafi-do-budzetu-gminy-kalwaria-zebrzydowska/?fbclid=IwAR0BfFhdkUFaqzFD01dBiuZp7S7_gtZL-NmH33nREgMZorihT1tsVaJciLA
 „…Ministerstwa Sportu wsparło Gminę Kalwaria Zebrzydowska w wysokości 2.130.200 zł, pieniądze trafią na:
  • budowę sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej w Barwałdzie Górnym,
  • budowę boisk przy Szkole Podstawowej w Brodach,
  • przebudowa boiska przy Szkole Podstawowej w Zebrzydowicach i przy Szkole Podstawowej nr 6 w Leńczach
To kolejne wsparcie udzielone przez rząd Prawa i Sprawiedliwości który konsekwentnie realizuje swój program wspierania lokalnych inwestycji w infrastrukturę sportową przy szkołach. Cieszy fakt że rząd po raz kolejny dofinansował zadania w gminie Kalwaria Zebrzydowska, tym samym inwestując w najmłodszych i ich prawidłowy rozwój
 – mówi Radny Marcin Zadora…”

Nie po raz pierwszy w mojej ocenie, Pan Radny Marcin Zadora przekazuje informacje tylko jednostronnie. Zaczyna Pan Radny Marcin Zadora kolejną kadencję w Radzie Miejskiej od przekazywania niepełnych informacji do wiadomości publicznej?

Panie Radny gdzie leży problem? Czy niedoinformowany, czy też ... – nie powiem „złośliwie, wybiórczo” bo byłoby to niegrzeczne, ale samo się nasuwa, po obserwacji  tych licznych Pana wystąpieniach/atakach personalnych na byłego a zarazem  obecnego Burmistrza na posiedzeniach sesji RM.
Ja odrobiłam „zadanie” i doinformowałam się w kwestii tej dotacji.

Gmina Kalwaria Zebrzydowska/Burmistrz– My Mieszkańcy dołożymy do tych inwestycji 50%  - czyli rachunek jest prosty.
Gmina dołoży 2.130.200 zł – o czym Pan Radny Marcin Zadora zapomniał powiedzieć.

To problemy z pamięcią, niedoinformowanie, czy celowe działanie?

Przypomnę jeszcze skromnie – te pieniądze z Ministerstwa to nie pieniądze od Świętego Mikołaja – to nadal są pieniądze Podatnika.
Jak Pan przekazuje informację to należałoby to zrobić rzetelnie.

niedziela, 25 listopada 2018

Nie zwlekaj, przyjdź lub napisz!

WESPRZYJ WOŚP W KALWARII !!!

Czas  zacząć działać - nie mówić o działaniu tylko działać!

Już niebawem bo 27.11.2018 roku o godz. 18:00 (wtorek) odbędzie się spotkanie organizacyjne  w Starym Kinie.

http://ckstkalwaria.com/nowa/zapowiedzi/547-przygotowania-do-wosp-2019?fbclid=IwAR1t4LL4d5Wu8PTTgjZLd0qbVrPjfW18pGMTPTK_8gh1sSL4y7brbShrHXk

Zapraszamy również mieszkańców, którzy lokalnie angażują się politycznie. Tych którzy dużo mówią o zmianach, jakie powinny nastąpić. Zacznijcie szczególnie od tego by zjednoczyć mieszkańców i pokazać, że jesteście z nimi i dla nich.

Odłóżcie te "polityczne rozrachunki" i pomóżcie tym, którzy tej pomocy najbardziej potrzebują.
Czas wielkiego wyzwania dla wszystkich dobrego serca i dobrej woli nadszedł. 

Zagrajcie dla dzieci - "bez focha"!!!

piątek, 16 listopada 2018

"Zjesz beczkę soli, a człowieka nie poznasz"




ZANIM ODDASZ GŁOS POMYŚL CZY TO DOBRY WYBÓR.

MÓJ WYBÓR BYŁ SŁUSZNY. 

Dziś spotkała mnie niemiłą niespodzianka, choć nie jestem zaskoczona tym co się wydarzyło.
Będąc na zakupach w Biedronce miałam wątpliwą przyjemność spotkać się z byłym kandydatem na burmistrza, byłym radnym miejskim a jeszcze przewodniczącym Zarządu Osiedla nr.1 w Kalwarii Zebrzydowskiej.
Pan ten przed wyborami, czy kogoś znał czy nie to się uprzejmie kłaniał. Po wyborach ten stan się zmienił. Nie mogłam tego ocenić osobiście, gdyż nie miałam tej przyjemności spotkania Pana. Dziś stwierdzić muszę – Pan były Radny, były kandydat na Burmistrza, ale  jeszcze Przewodniczący Zarządu Osiedla nr.1 nie kłania się osobom, które zna – a do takich ja się zaliczam.
Jak mamusia mnie uczyła – na tym nie stracisz, ukłoń się znajomemu bo może cię nie zauważył. Więc tak też zrobiłam grzecznie powiedziałam „dzień dobry”.
To chyba był błąd, bo też pan ten w sposób mało uprzejmy zaatakował i dowiedziałam się, że jestem „złą kobietą i będzie się za mnie modlił” powtórzył to kilka razy.
Nie wiem w sumie dlaczego, nie wymagam, aż takiego zainteresowania moją osobą i zaangażowania w modlitwę samego Pana Przewodniczącego Zarządu Osiedla Tadeusza Steli? Nie miałam możliwości dowiedzieć się bliżej cóż takiego uczyniłam, że obcy człowiek deklaruje za mnie modlitwy?
Jakie to kompetencje pozwalają Panu Przewodniczącemu Zarządu Osiedla nr.1 Tadeuszowi Steli stwierdzić że ja jestem „ złą kobietą”, a co ważniejsze w jakim sensie jestem tą „złą kobietą”?
Nie wiem czy przystoi takie zachowanie osobie pełniącej jeszcze jakieś funkcje w samorządzie,?
Czy takie zachowanie przystoi  … No właśnie – czy komukolwiek takie zachowanie przystoi?
Mogę tylko dywagować – co czynię.
Czy Pan były kandydat na burmistrza, były radny miejski , ale jeszcze przewodniczący Osiedla nr.1 w Kalwarii Zebrzydowskiej  nie mogąc przyjąć porażki z pokorą  „zaczepia” innego byłego kandydata na burmistrza która swe osobiste poparcie udzieliła Panu który wygrał wybory na burmistrza?
Jako mieszkaniec i wyborca mam prawo do obiektywnej oceny osób pełniących funkcję publiczne za które otrzymują sowite wynagrodzenie.
Wybory do Zarządów Osiedlowych i Sołeckich już niebawem – Wyborca i tu zweryfikuje czy dany kandydat spełnia oczekiwania i ma kwalifikacje. 


niedziela, 11 listopada 2018

WAŻNE DLA WSZYSTKICH POLAKÓW

POMOC I WSPARCIE  - GRAJMY DLA  DZIECI- "BEZ FOCHA"

Czas burzliwych wyborów już za nami - wracamy do rzeczywistości i postarajmy się pomóc tam gdzie ta nasza pomoc powinna być najskuteczniejsza - Grajmy z Orkiestrą i postarajmy się aby ten wynik był jeszcze większy. 

Zachęcam do współpracy i uczestnictwa.
Zofia Jończyk
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1984313688353079&set=a.920362094748249&type=3&theater

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

niedziela, 28 października 2018

DRODZY MIESZKAŃCY - WYBORCY !!!

Chciałabym jeszcze raz serdecznie podziękować tym wszystkim Mieszkańcom naszego miasta i gminy którzy na mnie oddali swój głos. Jednocześnie aby zamknąć dyskusję na temat komu oddam swój głos pragnę powiedzieć, że jedyna sensowną decyzją będzie oddanie mojego głosu na obecnego burmistrza Augustyna Ormantego.

Zapytacie dlaczego? 

Uzasadniam to – nie jestem zwolennikiem partyjniactwa, a już z całą pewnością PIS mojej aprobaty nie miał i mieć nie będzie. Nie jest tajemnicą, że byłam pełnomocnikiem grupy, która w poprzedniej kadencji (2010-2014) byłemu burmistrzowi Zbigniewowi Stradomskiemu, zorganizowała Referendum. Burmistrz ten zarządzał gmina,w naszej ocenie źle. Były Burmistrz Zbigniew Stradomski, wraz ze swoją ekipą był związany z partią polityczną PIS, doprowadził do wielomilionowego zadłużenia gminy, rozbudował w sposób kosztowny dla Podatnika administrację… To i wiele innych powodów przyczyniło się do tej inicjatywy obywatelskiej jakim było Referendum.
W tym okresie Pan kandydat na burmistrza Tadeusz Stela był mocno związany z opcją polityczną PIS, aby pod koniec kadencji burmistrza Zbigniewa Stradomskiego stanąć w opozycji do Niego i Pis-u, startując z komitetu utworzonego przez grupę radnych opozycyjnych. Po niespełna kilku latach powraca Pan kandydat Tadeusz Stela na „łono” partii PIS i wraz z byłym burmistrzem Zbigniewem Stradomskim startują…
Jestem zdecydowanie przeciwna powrotowi poprzedniego układu politycznego, bo nie było to korzystne dla naszego miasta i gminy.
W moim przekonaniu kandydat Tadeusz Stela w swoim programie niestety nie niesie nic co w realny sposób przełoży się na rozwój naszej Gminy, a nawet pomysł powstania kompleksu tak kosztownego nie tylko w budowie ale i w utrzymaniu pokazuje jak mocno oderwany jest od możliwości Gminy. Pomysł rządzenia bez zastępcy owszem (nie jest to nowość-obecny rządzi bez), ale pomysł rządzenia bez sekretarz i skarbnik pokazuje jak niewiele wiedzy kandydat ma na temat samorządu (ustawa o samorządzie ten pomysł wyklucza).
Przez wiele Sesji Rady Miejskiej przyglądałam się w jaki sposób Pan kandydat stara się zyskać cokolwiek dla naszego miasta – niestety 4-ry lata zasiadania w Radzie Pana kandydata Tadeusza Steli nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, ale dość skutecznie w wielu przypadkach mocno angażował się w sprawi Sołeckie w Gminie. Będąc jednocześnie Przewodniczącym Zarządu Osiedla nr 1 również nie spełnił oczekiwań.
Miał możliwości jako Radny i Przewodniczący – nic dla miasta i gminy, aby je ożywić, Pan Rady a obecnie kandydat nie uczynił. W okresie kiedy trwały prace nad Programem Rewitalizacji nie złożył ani jednej fiszki do tego Projektu. Nie miał pomysłu na rozwój miasta i gminy podobnie jak pozostali z wyjątkiem jako jedyny Radnego Roberta Mikołajka, złożył fiszkę w sprawie Starej Szkoły w Brodach.
Tu należy przypomnieć – Radny gminny – mimo że to najniższy szczebel samorządowy to tacy radni mają największe kompetencje. To Radni dzielą pieniądze. Gmina zarabia min. na dostarczaniu wody i odprowadzaniu ścieków, na podatkach … ,a Rada Gminy decyduje na co te pieniądze przeznaczyć. Decyduje o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym miasta i wsi. Radzie podlegają szkoły podstawowe. Mają władzę nad tym w jakich warunkach nasze dzieci się uczą i w jak będą wyposażone szkoły. Czy i kiedy będą remontowane budynki szkolne. Radni mogą też zwiększyć liczbę godzin języków obcych. Radni decydują o przychodniach zdrowia – o jej wyposażeniu. Radni decydują o tym jak funkcjonować będą na terenie gminy Ośrodek Kultury, obiekty sportowe czy biblioteka. To Radni decydują o tym poprzez decyzje finansowe. To Radni decydują o tym czy drogi są dziurawe czy bezpieczne. Co najważniejsze - to Radni sprawują kontrolę nad burmistrzem. Niestety o tym wszystkim Radni nie pamiętają bądź nie wiedzą, a może wiedzieć nie chcą.
Stwierdzam – 8 lat w samorządzie Radnego/Przewodniczącego nie przyniosło miastu i gminie efektów.

czwartek, 13 września 2018

PRAWO DOPUSZCZA - ALE CZY JEST TO UCZCIWE?

CO JEST PRAWDĄ A CO FIKCJĄ?

JEST TO DOŚĆ POPULARNA PRAKTYKA - WYSTAWIAJĄ KOMITETY KANDYDATÓW W OKRĘGACH W KTÓRYCH CI NIE MIESZKAJĄ.
NIE ZNAJĄC PROBLEMATYKI DANEGO OKRĘGU, NIE WIEDZĄC JAKIE MAJĄ TAM MIESZKAŃCY PROBLEMY, CO ICH NIEPOKOI, CO CHCIELI BY ZMIENIĆ I CZEGO OCZEKUJĄ OD SWEGO "PEŁNOMOCNIKA" W URZĘDZIE.
JAK SIĘ WIEŚĆ GMINNA NIESIE TO TAKICH "SŁUPÓW" POTOCZNIE ZWANYCH WYSTAWIAJĄ KOMITETY W NASZEJ GMINIE.

PRAWO DOPUSZCZA TAKIE KANDYDOWANIE NIE W SWOIM MIEJSCU ZAMIESZKANIA, ALE CZY TAKI RADNY BĘDZIE I JEST SKUTECZNY?

PRZYKŁADEM JEST RADNY PIOTR JANUSIEWICZ, KTÓRY MIESZKA W SOŁECTWIE BARWAŁD - KANDYDOWAĆ MA Z OKRĘGU NR 1 W KALWARII ZEBRZYDOWSKIEJ I TO O DZIWO NIE Z TEGO CO ZAZWYCZAJ (OKRĘG NR 2).
O POZOSTAŁYCH KANDYDATACH, KTÓRZY ZAJMOWAĆ SIĘ CHCĄ PROBLEMAMI MIESZKAŃCÓW Z KTÓRYMI NIE ŁĄCZY ICH WIĘŹ "TERYTORIALNA" JUŻ NIEBAWEM.

środa, 12 września 2018

Po raz kokejny urząd zaniedbał czy zbagatelizował problem istotny dla mieszkańców?

Jedna z ważnych zasad jaka powinna obowiązywać w pracy urzędnika  to -  pomoc mieszkańcom - przede wszystkim nie szkodzić. Każda ewentualna szkoda powinna być surowo karana.

Czas to to czego dziś brak, bo po raz kolejny urzędnicy kalwaryjscy ociągali się do samego końca z ważnymi decyzjami?
Po raz kolejny jak się dowiedzieliśmy ważna informacja była znana urzędnikom (Zarządzenie Ministra) od 2015 roku. Pan Inspektor w drogownictwie tak "zawalony pracą, że odkładał do końca pewne działania?
Z wypowiedzi przedstawiciela PKP na odpowiedź od merytorycznego pracownika urzędu czekali pół roku. Ta odpowiedź została sporządzona w połowie sierpnia 2018 roku. Niestety treść tej odpowiedzi dla PKP w żaden sposób nie pomaga mieszkańcom, wręcz przeciwnie. Korespondencja prowadzona przez PKP z urzędem (jak padły słowa) jest lakoniczna. 
To tak dbacie o nasze interesy urzędnicy kalwaryjscy - lakonicznie?
Na terenie Gminy Kalwaria Zebrzydowska, PKP ma zamknąć aż 10 przejazdów kolejowych.Mówi się też o 20-tu. 

Ile w końcu tych przejazdów zamkniecie na kłódki lub zlikwidujecie?
Podobno robią to w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców i korzystających z tych przejazdów.
Nie dość, że taki przejazd ma być zamknięty na kłódkę to jeszcze utrzymanie tego szlabanu ma obciążać ewentualnego mieszkańca, który podpisze z PKP umowę na korzystanie z tego przejazdu. I odpowiedzialność też ma być tego mieszkańca.
Jeśli działki (droga) jest własnością gminy to po klucz do kłódki, żeby przejechał mieszkaniec ma się udać do właściciela drogi - do Gminy? 
Przez takie utrudnienia wydłuży się też czas dojazdu ewentualnej karetki czy straży do ewentualnego zdarzenia.
Temat szerszy - to postaram się opisać później.
Tu nie winię  PKP - oni działają bo takie mają zadanie, ale jeśli PKP występuje do Gminy o podanie statusu terenu/drogi i gmina podaje, ale też w tym czasie nie robi nic aby zabezpieczyć mieszkańcowi dojazd do ich posesji po drodze dotychczas uczęszczanej. 
Wystarczyłaby tylko niewielka zmiana. 
Zmiana ta polega na zmianie nazwy drogi na drogę "PUBLICZNĄ". Co robi Rada Miejska, Burmistrz i reszta urzędników przez blisko 2 lata w kwestii tych przejazdów?

Ważną informacją jest, że po raz kolejny urzędnik wiedząc o zmianach  od 2015 roku czekał do dziś z określeniem i uregulowaniem statusu drug. Żeby nie został przejazd zamknięty bądź zlikwidowany potrzebna jest regulacja. Tu powinni Radni dokonać zmian w planie zagospodarowania przestrzennego i urzędnicy dokonać zmian w statusie drogi na drogę publiczną.
Okazało się nie po raz pierwszy, że znowu zawodzi referat drogownictwa - co pan inspektor robił blisko 2 lata? Dlaczego nie zostały wdrożone prace nad tymi zmianami?
Jeśli dany teren nie jest własnością gminy to, dlaczego nie zostali zaproszeni właściciele/mieszkańcy na spotkanie i nie podjęto próby "dogadania" się z właścicielem w celu zabezpieczenia dojazdów(na spotkaniu był jeden z właścicieli działki którą chce przekazać na własność gminie - nikt z urzędu do tej pory z nim o tym nie rozmawiał)? 

Prawda po raz kolejny bolesna, gdy problem dotyczy osób związanych z włodarzem i to oni mają problemy to i zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego są czynione szybko. Uchwała sporządzona i przegłosowana satysfakcjonująco dla Radnego z Zarzyc. 
Dziś czas nagli - co stoi na przeszkodzie, aby działać w sposób podobnie skuteczny i szybki?

Kolejną ważną informacją jest fakt, że prace nad nowym  planem zagospodarowania przestrzennego trwały jeszcze w roku 2015. Plan ten uprawomocnia się w lutym 2017 roku - co pan robił panie inspektorze i Panie Burmistrzu , że nie zabezpieczyliście interesów mieszkańca? Dlaczego wiedząc o problemie od 2015 roku nie robiliście nic i czekaliście do samego końca i stworzyliście zagrożenie w postaci zamkniętych przejazdów?

czwartek, 30 sierpnia 2018

Nowe oznakowania uszkodzeń w jezdni?

Zielone gałązki?

Szok i niedowierzanie - dzwonię dziś do urzędu do referatu drogownictwa i rozmawiam z inspektorem Tomaszem Janiczak, pytam o uszkodzenie (dziura) w jezdni na skrzyżowaniu ul.11 listopada i M.Zebrzydowskiego.
W przedmiotowe uszkodzenie włożona jest gałązka. Pytam czy obowiązują jakieś nowe oznakowania uszkodzeń w jezdni? Pan Inspektor nic na ten temat nie wie, wobec tego pytam jak długo wie o uszkodzeniu jezdni.
Pan Inspektor T.Janiczak informuje mnie, że o tym uszkodzeniu poinformowany został jakiś czas temu i w ciągu kilku dni uszkodzenie zniknie. Byłoby dobrze, ale pytam po raz kolejny  czy do tego czasu zostanie ta dziura w jakiś sposób zabezpieczona, bo jest zagrożeniem dla przechodzących.
Pan inspektor jak mantrę powtarza, że naprawa nastąpi w ciągu kilku dni.
Nie o to pytałam.
Pytałam czy to zabezpieczą, skoro wiedzą  od "jakiegoś czasu"(mało precyzyjnie) i dlaczego tego nie zrobili - bezzwłocznie? 
Tak rozmawia się z urzędnikami tego urzędu - o co innego pytasz co innego odpowiadają.
Rozmowa telefoniczna przyniosła efekt - w krótkim czasie - zamiast gałązki, która zalegała w "dziurze" kilka dni na wysokość ok 20-30 cm pojawiło się profesjonalne oznakowanie niebezpiecznego miejsca.
Zaznaczyć należy, że to tylko dzięki przezorności mieszkańców jakiekolwiek oznakowanie niebezpiecznego miejsca było.

Czy tylko dieta i władza jest ważna?

Gmina to my - Mieszkańcy - nie układy, zależności, kolesie partyjni.

Zobacz Mieszkańcu  ile w naszej Gminie dostają Radni za "pracę społeczną"  - a jak to się przekłada na Ich osiągnięcia? Będąc uczestnikiem - częstym Sesji Rady Miejskiej - są w większości Radni którzy głosu na kolejnych sesjach nie zabierają - czy to problemy z mową czy nie widzą potrzeb dla swych okręgów/Sołectw?
https://bip.malopolska.pl/umkalwariazebrzydowska,m,278356,2014-2018.html

Na przykładzie naszej Gminy można dywagować - nic się nie dzieje.
15 Radnych, w tym jedna kobieta i tylko ona ma duże sukcesy. 
Dzięki Niej Gmina pozyskała 4,5 mln złotych na inwestycje. To właśnie ta jedyna kobieta w Radzie okazała się skuteczna - to ona walczy o swoje sołectwo - często narażając się na "kłody" rzucane przez urzędników i kolegów z Rady. To blokowanie poprzez głosowanie jest problemem w wielu przypadkach. Z dużym sukcesem działą również Radny Z Barwałdu Górnego Tadeusz Wilk. O reszcie, jak to skuteczni w działaniach są Radni można dywagować mniej lub bardziej.

Radny i jak się okazało kandydat na burmistrza Tadeusz Stela - "skaczący" po opcjach w zależności ... no właśnie - co jest przyczyną tych częstych zmian w poglądach. 
Tu raz były burmistrz i Jego opcja(PIS i zastępca) dobra, za niespełna 3 lata zła a teraz znów dobra. Raz idzie przeciw a za moment  w szeregu z miłośnikami i zwolennikami PSL i burmistrza A.Ormantego, a za kolejny  moment powrót na "łono"PIS.
Ta sama sytuacja dotyczy Radnego Piotra Janusiewicza.  Jest z PIS i z Burmistrzem Z.Stradomskim oraz z zastępcą Haliną Cimer, żeby po niespełna kilku miesiącach stanąć w ostrej opozycji do Nich zasilając szeregi Radnych byłego Burmistrza A.Ormantego, a teraz szybka, kolejna zmiana i powrót jak to uczynił "szwagier" i Radny T.Stela na "łono" partii PIS i znów w "ramiona" lokalnie szefowej partii PIS H.Cimer. 
Przeciwnicy zarówno PIS jak i samych byłego burmistrza Z.Stradomskiego i zastępcy - byłej Haliny Cimer znów są w politycznie przyjaznych stosunkach.

Nie sposób nadążyć za taką logiką i "miękkim kręgosłupem" politycznym.

Czy to przyniesie mieszkańcom korzyści - nie sądzę - jak działają na terenie dotychczas  swoich okręgów,  tak też będą działać na terenie całej Gminy. Niestety to pokazuje jak są skuteczni.

Do dziś żaden z w/w nie okazał się jakimikolwiek osiągnięciami, które by pokazały ich skuteczność, a w naszym małym społeczeństwie dokonały się jakiejkolwiek zmiany na lepsze. Nadal jest źle. A Radni niczym "widma".

Jeden z w/w, Radny Piotr Janusiewicz mieszkając w Barwałdzie kandyduje na Radnego w Kalwarii Zebrzydowskiej. Widuje się Pana Radnego albo i nie tylko w okresie przed wyborami.
Prawo  dopuszcza takie działanie. Można kandydować, pomimo że się nie mieszka w danym okręgu jeśli to jest w obrębie danej Gminy.

Czy takie kandydowanie jest poprawne moralnie?

Dlaczego Radny Piotr Janusiewicz nie startuje do Rady Miejskiej z okręgu w jakim zamieszkuje od wielu lat (Barwałd)?

Co zrobili  dla osiedla dla którego są Radnymi? 
Ja stwierdzam - NIC - Nic też nie widzę, żeby zrobili dla Miasta. Same obietnice i opowieści o skuteczności to nie wszystko - proszę o podanie tych przykładów skuteczności.
Lata sprawowania mandatu -  tylko słowa - gdzie te działania?

Mam nadzieję że Wyborcy zanim oddadzą głos przeanalizują co dobre będzie dla naszego miasta i gminy - nie dadzą się po raz kolejny "złapać" na "kiełbasę wyborcza".

Z "tytułu pełnienia obowiązków społecznych"
Radny Tadeusz Stela otrzymał tylko w roku 2017 kwotę 21.798,40 zł
https://bip.malopolska.pl/umkalwariazebrzydowska,a,1011557,tadeusz-stela.html

Radny Piotr Janusiewicz tylko w roku 2017
17.901,00 zł
https://bip.malopolska.pl/umkalwariazebrzydowska,a,1011539,piotr-janusiewicz.html

niedziela, 26 sierpnia 2018

DOŚĆ PARTYJNIACTWA I UKŁADÓW, DOŚĆ ŻONGLOWANIA NASZĄ PRZYSZŁOŚCIĄ.

Czy to by oznaczało, że Pani Halina Cimer powróci? 

http://naszakalwaria.pl/halina-cimer-postawila-na-tadeusza-stele/

Nawet politycy lokalni umieją "pływać" z "prądem politycznego czasu"

Zmiany poglądów u naszego gatunku to rzecz podobno normalna. Mówi się, że tylko krowa zdania nie zmienia i nadal włazi w szkodę.
Polityk zmiennym jest - tu pierwszy przykład pana Radnego Tadeusza Steli. 
Mała powtórka z historii
Gdy na stanowisko burmistrza startował Pan Zbigniew Stradomski to pan Radny T.Stela wraz ze swym szwagrem, Radnym Piotrem Janusiewiczem był mocno pro PIS. Nawet jak Pan Radny po jakimś czasie "wyleciał" z lokalnego przymierza PIS i przyłączył się do grona radnych związanych z Burmistrzem Augustynem Ormanty, Radny Tadeusz Stela nadal trwał przy "duecie" Burmistrz Z.Stradomski i Zastępca H.Cimer. Ostatnim "podrygiem" tek przyjaźni była nagroda dla sołtysa/pzew. Tadeusza Steli od pary rządzącej,(teczka).
Nadchodzą wybory 2014 rok. Tadeusz Stela startuje na burmistrza z grupą "byłych" radnych Augustyna Ormantego jako kontrkandydat, zarówno dla burmistrza Z.Stradomskiego jaki i dla burmistrza A.Ormantego.  Jako wierny A.Ormantemu pozostaje radny T.Chrostek i radny St.Brórda. Pozostali wybrali nieznanego i byłego zwolennika PIS i burmistrza Z.Stradomskiego. Dziś znów powrót do poprzedniej opcji i radni kalwaryjscy wracają w ramiona PSL, a sam Tadeusz Stela wraca w "ramiona" zwanej przez mieszkańców Kalwarii "ciotki" Haliny i byłego burmistrza Z.Stradomskiego.

Czy to prawda, że już w roku  w 2014 po przegranej, próbował się niedoszły burmistrz T.Stela układać z wygranym w I turze 
Z. Stradomskim?

POPRZEDNIE WYBORY OBFITOWAŁY W TAKIE KULUAROWE ROZMOWY  -  PRZEGRYWAJĄCY PIERWSZĄ TURĘ BURMISTRZ Z.STRADOMSKI PRÓBOWAŁ RATOWAĆ SWOJĄ SKÓRĘ UKŁADAJĄC SIĘ Z RADNYMI KANDYDATA TADEUSZA STELI, A BYŁYMI RADNYMI BURMISTRZA A.ORMANTEGO.


Jak widać to "skakanie" po przekonaniach politycznych nie jest zwyczajem tylko tych polityków na "górze". Ci politycy lokalni nie są inni, też umieją "balansować" jak im jest wygodnie i z "prądem" czasu.

Taka to układna ta nasza polityka lokalna.

niedziela, 19 sierpnia 2018

JAKI GOSPODARZ TAKIE TEŻ JEGO GOSPODARSTWO.

Wielu mieszkańców bulwersuje fakt, w jakim "opłakanym" stanie są  place zabaw dla naszych pociech. Ogromne środki publiczne wydane, a dbanie o bezpieczeństwo dzieci niedopuszczalne. 
Kto odpowiada za takie zaniedbania? 
Czy są to Radni, Sołtysi czy Urzędnicy? 
Może każdy z Nich - bo też  mandat zaufania mają od Wyborcy - Za co te diety bierzecie?
Wakacje dobiegają końca, a nie doczekały się remontów niektóre zabawki na placu zabaw. 
Zapytam - czy te plastikowe zabawki to były po okresie zimowym myte - jeśli tak to kiedy?
Nie dość, że remontów nie było to i z czystością na  placach zabaw też nie jest dobrze.
Niesprzątane place (niedopałki papierosów, kapsle po piwie, pudełka po papierosach, butelki po napojach, papiery, liście i suche gałęzie-Kalwaria, nie wykoszona trawa-Brody, uszkodzone zabawki, brudne zabawki-Kalwaria). 
Panowie Radni z Kalwarii -T.Stela, P.Janusiewicz, M.Zadora, R.Mikołajek - kiedy ostatni raz widzieli plac zabaw przy ul. Jana Pawła II?
Niektórzy Radni, Przewodniczący Zarządu gdyby mniej "politykowali", mniej interesowali się innymi sołectwami, a więcej spacerowali i doglądali swego rejonu byłoby znacznie lepiej. Jeśli się nie ma czasu na prace związane z pełnionym mandatem za który dostaje się dietę - to może czas zastanowić się nad dalszymi krokami i nie zawracać głowy Wyborcy.
Gdzie Panowie Radni byliście w okresie kiedy te remonty powinny być uskutecznione - bezpieczeństwo, zdrowie dzieci jest ważne i powinno być też dla Was ważne.
Jak pilnujecie inwestycji jakie są wykonywane na Waszym terenie? Dlaczego te chodniki są tak "zwichrowane"?
Plac zabaw w Brodach jest niekoszony. Zarówno sam plac jak i pas wokół placu - wysoka trawa. To siedlisko kleszczy i innych potencjalnych zagrożeń dla maluchów. Panie Radny H.Jaglarz i P.Hebda - kiedy byli w okolicy placu zabaw przy drodze do LKS Cedron Brody?
Plac zabaw w Kalwarii (koło Biblioteki) to dopiero "rewia" różności. Od kapsli i niedopałków papierosów po liście i suche gałązki z drzew. Z informacji jakie posiadam, zarówno na placu zabaw w Brodach jak i w Kalwarii to ulubione miejsce spotkań młodzieży (a kamery montowane na ścianie Biblioteki kosztowały Podatnika ok.20 tys).
Niestety policja jak widać po efektach, nie interweniuje.
Uważam, że tu należy wykazać się mądrością, i nie "ścigać" wszystkich.
Młodzież też ma prawo przebywać na placu zabaw, a policja powinna wykazać się i korzystać z tych kamer. To nagania powinny wykazać, kto śmieci a kto tylko spokojnie siedzi - do czego ma prawo.

Zapytamy czy te, ok.20 tys środków publicznych
zostało wydane na "atrapy", jeśli nie to dlaczego nie ma interwencji?
Zapytamy o inne place zabaw w naszej gminie - czy są wystarczająco bezpieczne dla naszych dzieci?

Zdjęcia już niebawem.