poniedziałek, 25 czerwca 2018

CD. "CZY TO LEKCEWAŻENIE WYBORCY CZY ZWYKŁY "TUMIWISIZM"" Czy dbacie o nas o nasze interesy, czy interesujecie się naszymi sprawami i czy staracie się pomóc w rozwiązywaniu problemów naszej społeczności?

 Mandat radnego jest wolny, co oznacza, że w wypełnianiu tej funkcji społecznej nie jest on związany instrukcjami wyborców. Daje radnemu swobodę działania, która pozwala zajmować się wszystkimi inicjatywami na terenie gminy/powiatu, a nie tylko realizowaniem swojego programu wyborczego. 
CO  ZROBIŁEŚ PANI/PAN RADNY DLA DOBRA NASZEJ GMINY? ODPOWIEDZI OD WIĘKSZOŚCI NADAL BRAK!

Termin minął i z przykrością stwierdzam, że w związku z chęcią jakiejkolwiek odpowiedzi wyborcy i podatnikowi odezwali się jeszcze poza wcześniej wymienionymi - Pan Radny T.Wilk i Pan Radny P.Hebda. 
Pozostali Radni widocznie uważa, że są ponad tak przyziemne zajęcie jak odpowiadanie podatnikowi w kwestii swoich czynności, za które otrzymują diety. 

PRZYPOMINAM PANOWIE RADNI O CZY JAK WIDAĆ ZAPOMNIELIŚCIE, ŻE

"Radny wykonuje swoje obowiązki z myślą o wspólnocie samorządowej i mieszkańcach. Nie podejmuje działań mając na uwadze tylko swoją popularność i własne interesy. Radny wykonuje swoje obowiązki rzetelnie poprzez działalność na wielu płaszczyznach, a kontakty z mieszkańcami są tylko jedną z nich." Unikanie odpowiedzi mieszkańcowi - jak to nazwiecie?
"Uczciwe wywiązywanie się z obowiązków można rozumieć w kilku aspektach. Pierwszy z nich to uczciwe postępowanie wobec wyborców. Radny powinien jasno przedstawiać nawet najtrudniejsze sprawy, szczerze mówić o problemach i zagrożeniach. Nie może zwodzić swoich wyborców, ani świadomie gmatwać spraw, licząc, że w przyszłości „same się rozwiążą”. Jeśli czegoś nie udaje mu się przeforsować w radzie lub jej komisjach, powinien o tym otwarcie powiedzieć wyborcom."

" Ślubuje, że będzie dbał nie tylko o dobro swoich wyborców, ale także o dobro wszystkich mieszkańców oraz to, że będzie się liczył z ich opiniami, skargami i postulatami. Nie może realizować postulatu „troski o dobro”, nie zważając na opinie ludzi. Musi swoje działania tak wyważyć, żeby jednocześnie osiągnąć zadowolenie jak największej liczby mieszkańców."

Mieszkańcy oczekują od radnego nie tylko szybkiej informacji i efektywnego działania, ale także składania sprawozdań z podejmowanych inicjatyw i pracy w radzie. Radny powinien starać się być osobą znaną, by każdy zainteresowany mógł do niego dotrzeć. Czy dbacie o nas o nasze interesy, czy interesujecie się naszymi sprawami i czy staracie się pomóc w rozwiązywaniu problemów naszej społeczności?

Mam wątpliwości - już samo to, że nie chcecie "pochwalić" się tym co  osiągnęliście przez te blisko 4-ry lata mówi dość wyraźnie o Waszej pracy na rzecz wyborców.

czwartek, 21 czerwca 2018

CZY TO LEKCEWAŻENIE WYBORCY CZY ZWYKŁY "TUMIWISIZM", PROŚCIEJ MÓWIĄC "NIE ODPOWIEM BO MI SIĘ NIE CHCE"?

A MOŻE NIE MACIE SIĘ CZYM POCHWALIĆ - CO ZROBILIŚCIE PRZEZ CAŁY OKRES SWEJ KADENCJI? 

JUŻ NIEBAWEM OPISZĘ JAK TO RADNI GMINY KALWARIA ZEBRZYDOWSKA W PRZYSŁOWIOWYM "NOSIE" MAJĄ MIESZKAŃCA I JEGO PYTANIA.
JAK RADNI MAJĄ W PRZYSŁOWIOWYM "NOSIE" WYBORCĘ I NIE LICZĄC SIĘ Z TYM ŻE TO DZIĘKI NASZYM GŁOSOM TAM ZASIADAJĄ A JEDNAK NIE MAJĄ ZAMIARU ODPOWIADAĆ NA PYTANIA I SIĘ ROZLICZAĆ ZE  SWEJ DZIAŁALNOŚCI W SAMORZĄDZIE PRZED WYBORCAMI.

PYTANIA ZADANE NA SESJI W DNIU 6 CZERWCA 2018 ROKU JAK DO TEJ PORY TYLKO 5- RADNYCH  Z 15-TU ZADAŁO SOBIE TRUD I SKONTAKTOWAŁO SIĘ ZE MNĄ CELEM ODPOWIEDZI NA PYTANIA W ZWIĄZKU ZE SKUTECZNOŚCIĄ I DZIAŁALNOŚCIĄ SWOJĄ DLA DOBRA NASZEJ GMINY. CO ZAWIERAJĄ ODPOWIEDZI, J.AK SĄ SKUTECZNI - NIEBAWEM OPISZĘ

NIE PO RAZ PIERWSZY BĘDĘ ZLEKCEWAŻONA ZADAJĄC PYTANIA RADNYM JAKO WYBORCA.
TERMIN MINĄ  21 CZERWCA  2018 ROKU.

ODPOWIEDZIELI  - PANI RADNA E.PACUT, PANOWIE RADNI R.MIKOŁAJEK, P.JANUSIEWICZ , T.STELA
POCZEKAMY TYDZIEŃ-BYĆ MOŻE POCZTA DOSTARCZY NIEBAWEM.
PAN RADNY M.ZADORA DOPYTYWAŁ CZY MOŻNA ODPOWIEDZIEĆ DROGĄ ELEKTRONICZNĄ - MOŻNA - NIESTETY PANA ODPOWIEDZI JESZCZE NIE DOTARŁY.

SZCZEGÓŁOWO WRAZ Z ZADANYMI PYTANIAMI - JUŻ NIEBAWEM

wtorek, 19 czerwca 2018

po linii partyjnej, kolesiowej, układziki i układy, dogadywanie się w zaciszu korytarzy i "przedsionków" - gdzie w tym "kociołku" jest dobro mieszkańca?

Polityka wielka i ta mała w takich małych miastach jak nasze. Czy zawsze liczy się pieniądz i to dla niego jak mawiają starsi "dla pieniędzy świat się modli dla pieniędzy świat się podli"?

Prawdopodobny scenariusz zbliżających się wyborów w naszej małej ojczyźnie i walka o każdy głos. A nawet jak kiedyś powiedział były już burmistrz Z.S. (zarzuciły mu pewne osoby) że "żebra o głosy" (spotkanie przedwyborcze w Koronie w roku 2010).

Mówi się, że startuje obecny Burmistrz po raz któryś z rzędu. 
Mówi się że będzie "startował" w zbliżających się wyborach były burmistrz Z.S.. Jednocześnie mówi się, że będzie też "startował" na "stołek" dyrektora Zespołu Szkół im KEN.
Jest to wysoko prawdopodobne gdyż ta kandydatura  ma poparcie linii politycznej (pis). Czy faktycznie ten konkurs będzie aż tak oczywisty w wyniku? Czy była zastępca burmistrza a obecnie kurator, będąca mocno osadzona w strukturach pis popiera te działania i znowu "wskoczy" jak poprzednio na stołek zastępcy ku ogólnemu niezadowoleniu mieszkańców? Przypomnijmy czy  ten były burmistrz bez powodzenia  nie kandydował już na stanowisko dyrektora do szkoły we  wsi Klecza w Gminie Wadowice? Jeśli nie przeszedł w konkursie do szkoły podstawowej  to spełni wymagania na dyrektora szkoły średniej?
Przypomnieć należy, że za czasów gdy ja miałam zaszczyt być uczniem Zespołu Szkół KEN w Kalwarii Zebrzydowskiej było nas uczniów w granicach 1500. Obecnie jest niewielu. Z informacji posiadanych ze Starostwa, co już opisaliśmy, uczy się ok. 370 uczniów. 
Ten wybór, ewentualnego dyrektora uzdrowi tę placówkę?
Wróćmy do tej ewentualnej propozycji na powrót do magistratu - co takiego zrobił dla naszej Gminy prócz wielomilionowych długów, licznych zatrudnionych "kolesiów", rozbudowanej administracji?
Gdzie te pozyskane  środki unijne, które powinny rozwinąć Gminę? Jak sprzedaż majątku polskiego niemieckiemu przedsiębiorcy przysłużyła się Gminie? 
O tym jak gmina działała pod rządem poprzedniego burmistrza niebawem przypomnimy.
Jakim sposobem wejście do tej samej wody i wybranie starego da nam wejście w lepsze, nowe...?

Być może są to dywagacje niepotrzebne ale warto rozważyć i te ewentualność.  
cdn. o kolejnych prawdopodobnych kandydatach

piątek, 15 czerwca 2018

pomówienia, oszczerstwa ... czy to moralne działać w ten sposób?

CZY MOŻNA OBRAŻAĆ I POMAWIAĆ BEZKARNIE - CZY W NASZEJ POLITYCE LOKALNEJ SĄ "ŚWIĘTE KROWY"?

Dziś zapoznałam się z pismem o którym wspomniał Pan Przewodniczący Rady Miejskiej na Sesji Rady Miejskiej -  jest do wglądu w biurze Rady.
Pismo stanowi w mojej ocenie sprzeciw Pani Dyrektor wobec licznych wypowiedzi Pana Radnego Marcina Zadory oceniających  działania Pani Dyrektor ZS w Stanislawiu Dolnym.
Prosi Pani Dyrektor   Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Pana Pawła Hebdę, aby zostało ono odczytane publicznie  na  posiedzeniu najbliższej Sesji Rady Miejskiej.

Niestety nie zostało ono odczytane, co jest niezrozumiałe.

Jeśli Pan Radny Marcin Zadora w sposób bardzo zdecydowany uważa, że Pani Dyrektor łamie prawo,  zarzuca Pani  Dyrektor "mataczenie"," ukrywanie dokumentów",grożąc skierowaniem się do organów wymiaru sprawiedliwości na publicznym zebraniu jakim jest Sesja Rady Miejskiej, to dlaczego nie odczytano pisma Pani Dyrektor, stanowiącego odpowiedź na te zarzuty.
Czy w naszej gminie słucha się tylko jednej ze stron i obrona jaką stanowi to pismo ma być znana tylko tym, którzy będąc dociekliwym jak ja, pójdą i poczytają "w zaciszu 4-ch ścian", bo nie zostało odczytanie publicznie zgodnie z wolą mieszkańca i zarazem osoby której dobre imię zostało "szargane"  publicznie?
Czy podważanie wiarygodności i rzetelności wykonywania swoich obowiązków osoby publicznej, która cieszy się zaufaniem mieszkańców oraz uczniów, która przez wiele lat  pracy nie spotkała się z jakąkolwiek naganą, a tym bardziej zarzutem o tej randze jest bezkarne i ma być przemilczane?

Składam wniosek o przesłanie skanu tegoż pisma, które opublikuję po jego otrzymaniu.

cdn.

niedziela, 10 czerwca 2018

Najbadrziej nieuprzejmy urzędnik w naszej Gminie?

Można by ogłosić konkurs w którym wybralibyśmy najbardziej nieuprzejmego, niemerytorycznego i nie wiemy dlaczego taki został zatrudniony?

Piszę o tym gdyż dochodzą mnie słuch, że pewien pracownik odnosi się do petentów w sposób nieprofesjonalny, wręcz z niechęciom, co potwierdzę bo sama byłam tak przez owego pracownika potraktowana.
Do pracy i kontaktów z petentami potrzeba mieć pewne wyczucie i ogładę, a tu mam wątpliwości - co przemówiło za tym by ten pan zajął się ... No właściwie, nie wiem czy się zajmuje. Wielokrotnie widywano jak towarzyszy szefowi i fotografuje pana szefa.
Swoją  "przygodę" z urzędem "blogier" T.B. określany "Tomabalu" - zaczął od stanowiska "pomoc administracyjne". Szybko awansował po niespełna roku na stanowisko inspektora.  Choć w innych gminach na takie stanowisko wymagane jest posiadanie prawa jazdy i pojazdu jakim ta osoba się poruszać powinna - tu ten wymóg nie był konieczny. Też z wykształceniem na to stanowisko nasza gmina była bardzo elastyczna - dlaczego? 
Samo prowadzenie bloga nie robi z danej osoby "redaktora" jak się pana tego określa. 
Czy ma wpływ na decyzję burmistrza o zatrudnieniu pana "blogiera"przegrana procesowa z tym blogerem T.Baluś w roku 2010? 
Czy to forma "zamknięcia ust", inaczej zwane "kupowanie opozycji" - bo też takim śledzącym niby potknięcia władzy był ten bloger? 
Jeśli tak to jak to świadczy o jednym i drugim?
Zatrudniony bloger T.B. w Referacie Działalności Gospodarczej i Promocji (PDG). W tym okresie  zatrudnienia byłego już blogera T.B. odeszła wieloletnia pracownica i zarazem Kierowniczka (wiedza i doświadczenie). Odszedł również jeden z panów inspektorów (merytoryczny i ceniony), a teraz kolejna kierowniczka chora. Czy to zbieg okoliczności, że referat w krótkim okresie traci 3-ch pracowników? Skład tego referatu to 4-ch urzędników.
Czy niebawem będzie to referat "widmo" z jednym tylko pracownikiem "alfą i omegą" inspektorem T.B.?

Będziemy śledzić historię zatrudnień, szczególnie w tym referacie.

Jest to ważny referat i jak widać nie ma tam fachowej, merytorycznej obsługi. Takie "żonglowanie"
pracownikami na zasadzie "zapchaj dziurę" nie służ niczemu dobremu, a już szczególnie przedsiębiorcom. Nie służy to przedsiębiorcom zarówno tym początkującym, otwierającym działalność jaki i tym już działającym, że o wizerunku miasta/gminy i jej promocji nie wspomnę.

Poniższy temat zostanie szerzej opisany gdy otrzymam odpowiedzi na zadane pytania. Już dziś wspomnę tylko, że  jeden z Radnych Miejskich nie jest zainteresowany aby w naszej Gminie powstał Ośrodek wsparcia dla dzieci i młodzieży, nie jest też zainteresowany  powstaniem ośrodka dla niepełnosprawnych. Może tak nasz Radny pospaceruje po gminie, a szczególnie po swoim okręgu z zobaczy jak te chodniki wykonane zostały, jak te dziury i ubytki kostki stwarzają niebezpieczeństwo dla pieszych. 
Mniej "parcia" na władzę a zajmij się Pan tym za co dietę bierzesz.


środa, 6 czerwca 2018

Kolejna Sesja Nadzwyczajna - "kabaretu" część dalsza?

W dniu 6 czerwca 2018r po raz kolejny zbierają się Radni Miejscy Kalwaryjscy nadzwyczajnie.

Przedmiotem spotkania są po raz kolejny  środki unijne, które z powodzeniem dostaliśmy po napisanym przez panią J.F. wniosku. 
Znowu po raz kolejny Rany M.Zadora i tu czynnie mu towarzyszy Rany T.Stela kwestionując prawną stronę pewnych działań. 
Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie mały, ale ważny fakt.
Ci obaj panowie wspierani po "cichu" przez 3-kolegów nie mają żadnego umocowania w wykształceniu i kompetencji, żeby podważać decyzję organu, który  pozytywnie ocenił wniosek i przyznał Gminie 4,5 mln zł na inwestycję wspierającą dzieci i młodzież.

Czy Ci Radni nie cieszą się że Gmina zyskała pieniądze i wsparcie dla dzieci i młodzieży?
Czy ta "awantura" ma sprowadzić na Gminę kłopoty a przy tym pozbawić dzieci i młodzież  dobrodziejstwa wynikającego z realizacji zadania?

Wczorajsza Sesja to kompromitacja tych Radnych w oczach społeczeństwa. 
To już "lans" wyborczy pana Radnego?
Tylko dzięki opanowaniu Pana Przewodniczącego, który w sposób profesjonalny prowadził posiedzenie "piana" toczyła się mniej.

Niestety Sesja ta odsłoniła również, że urzędnicy nie umieją bronić inwestycji gminnej, nie mówią - nie mają nic do powiedzenia? 
Zastanawiam się po co siedzą na sesji nie mając nic do powiedzenia. Tu dość wyraźnie swoje niezadowolenie okazali sołtysi opuszczając posiedzenie.
Radny M.Zadora zarzucił Burmistrzowi, że na pytania w sprawie pozyskanych 4,5 mln zł mówiła Pani J.F - nie będąca pracownikiem Urzędu. 
Nie ma w tym nic dziwnego - to ta Pani z powodzeniem napisała wniosek - z przykrością nasuwają się wnioski, Pani z Zespołu Pozyskiwania Środków nic nie mówiła, nic nie wie bo też nie zadała sobie widocznie trudu, żeby poznać ten wniosek?

Nasuwa się wniosek - taka Gmina jacy jej urzędnicy - tu też boleśnie widać, tyle pozyskanych środków jaki zespół do pozyskiwania środków.

Uważam, że jeśli Unia daje pieniądze to należy z tego dobrodziejstwa korzystać - ta Gmina i ten Zespół tego nie umieją robić w dostatecznym stopniu z korzyścią dla nas, mieszkańców.
 
Zadałam pytania Radnym - poczekam Ustawowo 14 dni i opiszę. 


czwartek, 31 maja 2018

"Hojny burmistrz" OBIECYWAŁ OSZCZĘDNIE - ZNOWU WYSZŁO JAK ZWYLKE.

Dowiedzieliśmy się, że nasz burmistrz należy do grona najhojniej "rzucających" nagrodami burmistrzów/wójtów  w powiecie wadowickim.
Czy mieszkańcy naszej gminy również uważają, za zasadne, aby w czasie gdy nie ma na wiele ważnych inwestycji, nie ma na pomoc socjalną dla potrzebujących, niepełnosprawnych, rozdawać pieniądze Podatnika na nagrody?
Skandalicznie rozdane nagrody, o których tak głośno w mediach i ich powrót, ale nie do kasy podatnika tylko w różne inne miejsca, to nie jest zwyczaj tylko wielkiej władzy. 
Ci na dole też umieją rozdawać.

Burmistrz Augustyn Ormanty w ciągu 2-ch lat  (2016 i 2017r) wydał  90 750 zł na nagrody dla swoich urzędników (kierowników 11 referatów).

Burmistrz dużo większej gminy - Wadowic wydał zaledwie w tym samym okresie ponad 50 tyś. Jedynie wójt Mucharza w tych latach nie wydał złotówki na nagrody - czyżby tam urzędnicy na nie nie zasłużyli? 
Nie wydaje mi się. 
Niestety tu powinno powstać pytanie - czym zasłużyli sobie pracownicy naszego magistratu (11 kierowników referatów), że burmistrz tak hojnie ich wynagrodził?
Jedynie burmistrz Andrychowa przebija w hojności naszego włodarza w powiecie wadowickim.
Nie zmienia to faktu, że u nas nic nie idzie do przodu. Nie rozwijamy się, ale za to hojność burmistrza mknie, mknie...

Czy uważacie, że słusznie?

MIAŁO BYĆ TANIEJ ZA TEJ WŁADZY. NIE JEST TANIEJ. 

TE PODWYŻKI I NAGRODY, ZATRUDNIENIA WEDŁUG "WIDZI MI SIĘ" SWOICH - TO NIEPOTRZEBNY "DRENAŻ" NASZYCH KIESZENI.

WYDAWANA ZŁOTÓWKA POWINNA BYĆ TRANSPARENTNA - NIE JEST