piątek, 27 października 2017

Zastępstwo - "godne" czy nie?



W dniu 21.10.2017 roku odbyła się uroczystość  20-lecia Parafialnego Klubu Sportowego św.Józef.

Klub zrzesza dzieci i młodzież. Działa prężnie i z wieloma sukcesami. W dniu tym  oficjalnie przekazano sztandar i został on poświęcony przez ks. Biskupa Damiana Muskusa. Zaznaczyć trzeba, że  ks. Biskup Damian Muskus jest nierozerwalnie związany z naszą miejscowością i Sanktuarium. Udział ks. Biskupa w życiu naszej społeczności jest ważny i mieszkańcy doceniają z całą pewnością to, że jest z nami w chwilach dla nas ważnych. 

Byli też obecni założyciele Klubu Ks. Zbigniew Kaleciak, Marek Cimer, trenerzy, członkowie klubu i sympatycy.




Zaproszony został również burmistrz Augustyn Ormanty, który jak wiemy z nieoficjalnego źródła, jest obecnie na "wycieczce" zagranicznej. Ten wyjazd stanął w "kolizji" z uroczystością Klubu, ale po co są zastępstwa? 
I tu mamy to zastępstwo - godne czy nie? 

Wątpliwości jednak pozostawia to zastępstwo,  wyznaczone przez pana burmistrza na tę  uroczystość. 
Zastępował burmistrza niedawno jeszcze „pomoc administracyjna” , dziś dzięki „szybkiemu” naborowi inspektor  Tomasz Baluś. Kim będzie po roku, a może i wcześniej ("apetyt" na władzę ma?)?

Zastanawia  to zastępstwo, Dlaczego pani sekretarz Renata Borończyk lub kierownik referatu promocji pani Dorota Jędrychowska nie zastąpiły burmistrza? 
Czyżby nie spełniają  wymogów Burmistrza do reprezentowania Urzędu i włodarza na oficjalnych spotkaniach i uroczystościach? 
Myślę, że było by tam mniej „jąkania” gdyby jednak wybrał którąś z w/w pań. 
Niestety, takie zastępstwo nie przyniosło oczekiwanego rezultatu, o ile jakikolwiek pan burmistrz chciał osiągnąć, to wyszło jak zwykle.

wtorek, 24 października 2017

Pogratulować - nie ma to jak profesjonalizm.

Jeśli już myślę , że nic mnie nie zaskoczy, a  szczególnie jeśli mowa o pracy samorządowców,  to  znowu jestem w błędzie. Zaskakują mnie i to na różne sposoby.

Zastanawiam się od jakiegoś czasu - czy to już staje się normą i przekleństwem Polaków i Polski że ta praca dla suwerena to tylko tak przed wyborami i  na plakatach dobrze brzmi. W życiu już inaczej  to wygląda.
Załatwianie ciepłych posadek dla członków swoich rodzin, praca na liczne umowy dla członków swoich rodzin, załatwianie swoich spraw, bo niestety podatnik, mieszkaniec już tak łatwo nie ma.

Jedna z pań urzędniczek, w pewnej gminie, kiedyś powiedziała "radnym zostaje się, żeby z tej diety spłacać swoje "mini ratki", pozałatwiać swoje sprawy, a pani naiwna jest jeśli myśli że to inaczej wygląda. Układali się i układać będą z burmistrzem, nie sprzeciwią się."
Jeden radny w pewnej gminie  był jeszcze lepszy - kiedyś powiedział, że ta "dieta to wystarcza mu na zapłacenie składki ZUS".

Mam nadzieję że nie wszyscy radni w Polsce mają takie podejście do pracy na rzecz mieszkańców i swoich wyborców.

Pełna podziwu jestem dla pełnej profesjonalnej wiedzy prawnej pana przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Jakże wprawnie posługiwał się językiem z "górnej półki" prawniczej, dla zwykłego mieszkańca, jak ja nieosiągalnej.
Wywód pana przewodniczącego poparty tkz "literą prawną" a w końcowej części tegoż spotkania opinią prawną mecenasa A.Muchy budzi niekłamany zachwyt, tym bardziej, że zawodowo odbiega pan przewodniczący profesją od tych  "paragrafów", wiedza zgoła inna wg wykształcenia - chyba.
Całe spotkanie Komisji Rewizyjnej trwało ok 17 min. Rozpatrywali 3 wezwania do usunięcia naruszenia prawa.
Na informację mieszkanki, że będzie nagrywać spotkanie - przewodniczący Paweł Hebda odpowiada w mało zabawny, wręcz w mojej ocenie lekceważący sposób( nie przystoi to Radnemu - zapomniał że wypłaca mu dietę podatnik?) 
cytuje "...jeśli nie ma pani nic lepszego do słuchania..." 

Być może będę stronnicza, ale nie było tez zbyt grzeczne "strofowanie" jednego z mieszkańców  gdy zadał pytanie. Wydaje mi się, być może jestem w błędzie, ale  jednak ton głosu pana przewodniczącego był niestosowny (nagranie). Oceniając - jednym pozwalał  mówić, a panu wręcz odmówiono.

Żeby nie przeciągać w skrócie - w swym elokwentnym, merytorycznym popartym artykułami  i Ustawą wywodzie przewodniczący Paweł Hebda - nie odczytując treści tych wezwań (bo i po co tracić czas) informuje, że obowiązek już na nich nie spoczywa. Ustawa dała im możliwość nie rozpatrywania i ewentualnego naprawienia wyrządzonej "szkody prawnej". Teraz chcąc domagać się usunięcia naruszenia prawa przez Radę, podatnik musi iść do sądu, a ten dopiero po ocenie problemu, nakaże naprawę tej "szkody". 

Przezabawna w mojej ocenie odpowiedź przewodniczącego - poproszono o podanie nazwisk Radnych w związku z głosowanie, a raczej jak który Radny głosuje.
Pan Przewodniczący w sposób nie budzący sprzeciwu uzasadnił dlaczego nazwisk radnych nie odczyta w związku z głosowaniem. Jednym i tu uśmiałam się zdrowo - argumentował tym ze są znani.
To dopiero dobry żart  - ilu mieszkańców naszej gminy zna wszystkich radnych? Ile razy w roku Pan Radny spotyka się ze swoimi wyborcami? Gdzie też ma te swoje dyżury?
Wielu nie ma pojęcia kto jest obecnie burmistrzem, bo i z takimi przypadkami się spotkałam. 

piątek, 20 października 2017

KTO BY NADĄŻYŁ ZA TYMI AWANSAMI I ZATRUDNIENIAMI NASZEGO BURMISTRZA?

Śledząc stronę urzędu kalwaryjskiego nie zauważyliśmy aby był ogłoszony konkurs/nabór na wolne stanowisko w referacie "promocji" pokój nr 12.
Już wiemy że tą szczęśliwą panią kierownik, szefową wspomnianego już, min. zwanego przez burmistrza "redaktora" będzie nie kto inny tylko pani z referatu "podatki". Jadnak jest to awans.
Taki awans bez konkursu, bez naboru?

Coraz ciekawiej robi się w tych personalnych "przesunięciach". Tyle mówił o poprzedniku i Jego polityce kadrowej a tu takie niespodzianki.
Czy "wskoczył" w buty poprzednika, oj, oj - nie tylko - czy on cały w cały  garniturek"poprzednika nie wskoczył wraz  z dobrodziejstwem inwentarza?  

Jak brzmi definicja dla kogoś kto jeszcze nie tak dawno krytykował poczynania innych a teraz sam robi to samo, a może i więcej?

WAŻNE !!!

Do czwartku, 26 października, uczniowie z małopolskich szkół mogą składać wnioski o 👉roczne stypendia marszałka w wysokości:
 
➡️ 4 800 zł dla uczniów ze szkół podstawowych (klasy 5-7),
➡️ 6 000 zł dla młodzieży z dotychczasowych gimnazjów,
➡️ 7 200 zł dla ,młodzieży ze szkół ponadgimnazjalnych.
 
Aby znaleźć się w gronie uczniów, którym zostaną przyznane stypendia należy wykazać się 👉znakomitymi wynikami, zwłaszcza z przedmiotów przyrodniczych, informatycznych💻, języków obcych, matematyki i przedsiębiorczości. Uczniowie z klas 5-7 szkoły podstawowej powinni uzyskać w minionym roku szkolnym średnią ocen z tych przedmiotów co najmniej 5,0, z dotychczasowych gimnazjów – co najmniej 4,5, a ze szkół ponadgimnazjalnych – co najmniej 4,25. Należy mieć także wysoką średnią ze wszystkich obowiązkowych przedmiotów.
Więcej szczegółów znajdziecie tutaj: 👉
 
 
 
informacja pochodzi ze strony fb Robert Maciaszek Zdjęcie użytkownika Robert Maciaszek.

Z OSTATNIEJ CHWILI - PRAWDA TO CZY TYLKO ZŁA POGŁOSKA?



CZY SZANUJEMY SPECJALISTÓW – TYCH PRAWDZIWYCH A NIE TYLKO Z NAZWY?

W NASZYM SP ZOZ  KALWARIA ZEB.  PRACUJE  DWÓCH  REWELACYJNYCH GINEKOLOGÓW  – JAKO KOBIETA POLECAM ZARÓWNO DOKTORA RZEPKĘ  JAK I DOKTORA LEŚNIAKA.

NIESTETY PO RAZ KOLEJNY KIEROWNIK SP ZOZ ZATRUDNIŁ DOKTORA  Z KTÓRYM NIE PRZEDŁUŻYŁ  JAKIŚ CZAS TEMU  UMOWY. TO ZATRUDNIENIE JEST W MOJEJ OCENIE „DZIWNE” – NIE PRZEDŁUŻONO UMOWY Z PANEM DOKTOREM (nazwisko zarówno trudne do napisania jak i wymówienia) MIN. Z POWODU SKARG PACJENTEK NA DOKTORA (opinie w Internecie). Opisaliśmy  przypadek jednej z pacjentek na stronie Cedron.

CZY TO PRAWDA, ŻE NIE PODPISZE KIEROWNIK UMOWY Z DOBRYM, LUBIANYM PRZEZ PACJENTKI SPECJALISTĄ , W ZAMIAN ZA UMOWY  Z TYMI LEKARZAMI:   NA KTÓREGO BYŁY SKARGI  I  DRUGIM KTÓRY  JEST JUŻ EMERYTEM?

MAM INFORMACJE OD PACJENTEK, ŻE NIE POZWOLĄ NA TAKĄ JAWNA KRZYWDĘ DLA SWEGO ZDROWIA - BĘDZIEMY SIĘ UPOMINAĆ O SWOJE PRAWO DO LUBIANEGO I DOBREGO SPECJALISTY. 

Czy to "kolesiostwo" ?

Nabory - każdy/a  miał i ma prawo kandydować!

Przypominamy - awansik - jak miło.
https://bip.malopolska.pl/umkalwariazebrzydowska,a,1369004,ogloszenie-o-naborze-inspektor-w-referacie-dzialalnosci-gospodarczej-i-promocji.html

Do sekretariatu 

https://bip.malopolska.pl/umkalwariazebrzydowska,a,1369002,ogloszenie-o-naborze-inspektor-w-sekretariacie.html

Obstawiam kandydata nr.3 - w sumie osoba miła, zdolna w mojej ocenie jak najbardziej, szkoda że obecnie zatrudniona w referacie komunalnym - tam gdzie sprawdziła się - kompetentna i rzeczowa teraz w mojej ocenie będzie to jednak lekka "degradacja" - mało przyjemna zmiana w mojej ocenie - ta zmianę ocenimy w późniejszym terminie.

Do referatu finansowego (podatki)

https://bip.malopolska.pl/umkalwariazebrzydowska,a,1367854,ogloszenie-o-naborze-inspektor-w-referacie-finansowym.html

Obstawiam kandydata nr.2
Z racji oczywistych. Czy nie będzie jednak "konfliktu" pewnych zależności? Czy to jest dobre rozwiązanie aby żona była podległa służbowo burmistrzowi, któremu dla dobra  Suwerena powinien Pan się niekiedy sprzeciwić? jakie zdanie ma na ten temat Pana Wyborca? Już niebawem się okaże!
Damy temu czas - ocenimy niebawem. 

"Wieść gminna" niesie, że pani, która pracuje  w referacie podatków (pokój nr.12), gdzie ma zasiąść "kandydat nr.2" mas być przeniesiona do niedawnej "pomocy administracyjnej" obecnie inspektora, a jeszcze niedawno lokalnego "blagiera" Tomasza Balusia (pokój nr.12).
To dopiero ciekawa byłaby "rotacja" pracownikiem. 
Przeanalizujmy to ewentualne posunięcie.
Przeniesienie "wyedukowanego", merytorycznego i w sumie pracującego wiele lat,  bardzo kompetentnie pracownika do referatu w którym nie pracowała na stanowisko, a  które musi dopiero "ogarniać" - być może jestem w błędzie, ale nigdy nie widziałam w referacie "promocji" żadnej pani z "podatków".
Zastanawia dlaczego "kandydatka nr 2" nie zostanie przyjęta do referatu "promocji" gdzie pracuje pan niedawno "pomoc administracyjna" po niespełna roku  inspektor, jeszcze niedawno "blagier lokalny" zwany przez burmistrza "redaktorem".  
Czyżby nie odpowiadało towarzystwo? Czy wakat nie powstał w "promocji" (pokój nr.12)?
Będziemy się przyglądać tym personalnym poczynaniom burmistrza.

Nieoficjalnie wiemy że zatrudnienie w tej kadencji otrzymały jeszcze inne osoby - czy zasadnie?
Zapytamy - ile zatrudnień, wg jakiego "klucza" - jednemu wystarczy mieć "mniejsze" inny musi mieć "wyższe" wykształcenie do zatrudnienia. 
Z podobnym działaniem mamy do czynienia w podległych Urzędowi agendach, ale o tym w innym terminie.

czwartek, 19 października 2017

Powiatowa Hala Sportowa przy Zesole Szkół ul.Mickiewicza (potocznie zwany "Kopernik")

Aby oddać sprawiedliwość faktom przywołam pewne zdarzenie.

Na posiedzeniu Komisji Oświaty w punkcie gdzie dyskutowano o opłatach jakie muszą dokonywać dzieci korzystający ze szkolnych sal sportowych. Zadano mi pytanie "co sądzę o tym że uczniowie naszej gminy opłacają godzinę korzystania z tej hali sportowej wybudowanej przy Zespole Szkół (LO) i że są to  większe, znacznie większe opłaty za godzinę  jak w naszych gminnych szkolnych salach.
Uważam że to SKANDAL. 
To mienie społeczne, ze środków publicznych i młodzież powinna korzystać nieodpłatnie?
Opłat można żądać od dorosłych mieszkańców. pracujących i zarabiających - gdzie tu propagowanie  kultury fizycznej u dzieci i młodzieży?

Zadałam też pytanie, co zrobili radni, czy choć jedno pismo sprzeciwu posłano do Powiatu?
Co zrobił burmistrz wielu kadencji z przerwą(2010-2014) aby ta młodzież jednak nie płaciła?
Czy Gmina nie była jednym ze sponsorów budowy hali, czy część terenu na którym zbudowano halę sportową nie był własnością Gminy Kalwaria Zebrzydowska? 
Zapytamy i niezwłocznie opublikujemy zdobyte informacje.