środa, 21 czerwca 2017

PROFESJONALIZM ?





„Poniedziałek 19 czerwca Rynek Kalwaria Zebrzydowska od godz. 17:00 –  Festiwal Organizacji Pozarządowych i Kół Gospodyń.
Wystawa Jubileuszowa 400 lat Kalwarii Zebrzydowskiej – Biblioteka Publiczna im. Stanisława Wyspiańskiego w Kalwarii Zebrzydowskiej”

To informacja z oficjalnej strony Urzędu, którą jednak czytają nieliczni.

Plakaty rozwieszane przez Gminę  informacji tej były pozbawione – kto zawiódł?

Zapowiadali liczne niespodzianki – TO BYŁA NIESPODZIANKA !  
Mieszkańcy nie wiedzieli i nadal nie wiedzą o tych „niespodziankach”.

CZEGO JESZCZE – JAKICH „ATRAKCJI/NIESPODZIANEK” NIE UJĘTO  NA PLAKATACH ?

Mieszkańcy nie mieli wiedzy, że na Rynku koło pomnika w dniu 19.06.2017 r  o godz. 17, był organizowany „Festiwal Organizacji Pozarządowych i Kół Gospodyń”
Organizacje przyjechały przygotowane, chciały zaprezentować swoje wyroby.
Ludzi tyle co na lekarstwo, bo i skąd mieli by być/wiedzieć skoro informacji brak (PLAKATY)?

Czy odpowiedzialnym za organizację tej imprezy jest „merytoryczny i wyedukowany redaktor/inspektor”   
Tomasz  Baluś?  

Czy ten Pan został zatrudniony min. a może szczególnie dla obsługi tej imprezy ?

CZY TAKI „FESTIWAL"  nie powinien być zorganizowany właśnie po Mszy św. w niedzielę 18.06.2017 r, żeby  przekaz  był  szerszy i reklama dla naszych lokalnych organizacji i kół, ewentualnie lepsza informacja dla mieszkańca ?

sobota, 17 czerwca 2017

Obchody 400 lecia lokacji Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczynają się już 18.06.2017 roku

„Uroczystości Jubileuszowe  400-lecia lokacji Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczniemy Uroczystą Mszą Świętą w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej pod przewodnictwem Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego Metropolity Krakowskiego...”

http://kalwaria-zebrzydowska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=8240:program-jubileuszu-400-lecia-kalwarii-zebrzydowskiej&catid=230:polecamy

Z informacji jakie posiadamy osoba zatrudnione do referatu promocji zwany przez nielicznych z powagą , a przez innych żartobliwie - „redaktorem”, lub też  inspektorem,  zatrudniona została jako pomoc administracyjna (informacja UM) - T.Baluś, miał w sposób „profesjonalny” wesprzeć referat promocji, choć z obserwacji moich doskonale ten (referat)  radził sobie bez dodatkowego "merytorycznego i edukowanego personelu”.
Na poparcie moich obserwacji przytoczę  przykład jakim jest „ubranie” miasta w informacje (banery,plakaty). Te informacje o tym, że obchodzimy w tym roku lokację 400 lecia miasta ukazały się na słupach energetycznych i w postaci kilku banerów, dopiero po naszym poprzednim artykule. Dziś,  dzień przed obchodami zaczęto „ubierać” miasto w dodatkowe flagi, banery….

Czy nie wydaje się Wam, drodzy czytelnicy, mieszkańcy naszej pięknej lecz zaniedbanej miejscowości, że  takie „ubranie” miasta,  w stosowne banery, flagi. plakaty… powinna mieć miejsce dużo, dużo wcześniej, nie w "ostatniej chwili"?

Panie Burmistrzu to zatrudnienie tego „profesjonalnego redaktora/inspektora” jest nieporozumieniem.

Czy w Urzędzie nie ma osób znacznie lepiej przygotowanych do wypełnienia tego zadania?
Ja wymieniłabym z „marszu” przynajmniej trzy osoby bardziej kompetentne.

Czy zatrudnienie niejakiego byłego blogera, byłego właściciel „Naszej Kalwarii” to ta taktyka „zamykania ust” lokalnym społecznościowym mediom?

O ile nie dziwię się Burmistrzowi – wykazał się pewną mądrością zatrudniając "blogera", to dziwi mnie były „bloger” T.B. zwany „tombalu” - jeśli taka osoba wycenia swoje przekonania i kwotę tę stanowi pensja urzędnicza – to jak to świadczy o takim „niezależnym „blagierze”, jaki w tym „kręgosłup moralny”. Czy jeszcze nie tak dawno był opozycjonistą i to tego burmistrza, który dziś Go zatrudnia?

Czy lustro potrzebne, a może nie, goli się na wyczucie?

środa, 7 czerwca 2017

KODEKS ETYCZNY PRACOWNIKÓW URZĘDU MIEJSKIEGO ?


INNE GMINY MAJĄ, A NASZA?
CZY KAŻDEGO URZEDNIKA I KAŻDĄ GMINĘ W POLSCE OBOWIĄZUJE TEN SAM KODEKS ETYCZNY?

„Chcąc zmusić ludzi,
aby dobrze o nas mówili,
jedyny to sposób czynić dobrze”
Wolter


 "Kodeks Etyczny pracowników Urzędu Miejskiego w Środzie Śląskie stanowi zbiór wartości i zasad, którymi powinni się kierować pracownicy Urzędu podczas wykonywania zadań służbowych w miejscu pracy, a także poza nim.
Celem Kodeksu jest poprawa jakości funkcjonowania Urzędu oraz zwiększenie zaufania mieszkańców gminy do samorządu lokalnego i wsparcie pracowników w realizowaniu standardów etycznego postępowania.....", a W KALWARII ZEBRZYDOWSKIEJ ? 


"....h)nie unikają przyznania się do własnej pomyłki, są gotowi do poniesienia odpowiedzialności za własny błąd oraz do natychmiastowego naprawienia konsekwencji niewłaściwego zachowania lub niewłaściwej decyzji,..." a W KALWARII ZEBRZYDOWSKIEJ ?
NP.:
http://bip.kobylnica.tensoft.pl/index.php?gid=5b3df03662aae0c81aa64a60ad49a85b&ver=5 gminy mają - a nasza

http://www.um.warszawa.pl/sites/default/files/11013Kodeks%20Etyki_0.pdf

http://www.srodaslaska.pl/www/86249.xml

Spychologia?


Wiedza zawsze była walutą, inną, ale zawsze.

Na pytanie do kiedy w danym referacie brak będzie „merytorycznych i edukowanych” pracowników?  Sekretarz, jedna z najważniejszych osób w tym Urzędzie twierdzi, że nie wie bo nie ona podpisywała kartę urlopową.

Czy Pani Sekretarz mało wie? 
Jaki  jest zakres czynności pani Sekretarz? 
Co w końcu jest w Jej zakresie i co wie? 
Ile osób pomaga obecnej Pani Sekretarz? 

Poprzednia Pani Sekretarz pracowała sama.


Do pomocy  pani Sekretarz posiada licznych pracowników Urzędu, którzy przygotowują odpowiedzi na pytania zadane przez Podatnika. Jak się zorientowaliśmy, to te poszczególne referaty przygotowują odpowiedzi w zakresie swojej działalności.

Pytanie – dlaczego burmistrz mówi o przepracowanym pracowniku, o przepracowanej Pani Sekretarz i konieczności zatrudniania kolejnych urzędników ? 
Czy odpowiedzi na zadane pytania nie wynikają z zadań jakie pełnią poszczególni pracownicy i poszczególne referaty?  Problematyczne to nie powinno być.


Niestety ja myślę, że  o służebnej roli możemy tylko marzyć.


Dziś Pani sekretarz  nie wykazała się dobra wolą. Zamiast przekazać  Petenta do osoby mającej wiedzę, odpowiadała zdawkowo z małą uprzejmością.


Burmistrzu - może należy wprowadzić nagrywanie rozmów wchodzących , jak to praktykuje np. Urząd Skarbowy w Wadowicach, Policji .....


Urząd nadal w minionej epoce?

 

Merytorycznie i wyedukowanie - Profesjonalizm



Podzielę się z Państwem pewnymi spostrzeżeniami.
Jeśli Podatniku chcesz załatwić swoją sprawę to do Urzędu, nie przed zamknięciem.
Gdy  udałam  się do Urzędu w dniu 6 czerwca 2017 roku, dowiedziałam się, że nie było po raz kolejny tych najważniejszych, decyzyjnych osób. Poprosiłam o rozmowę z panią kadrową, bo chciałam ustalić do kiedy w  referacie  Zespołu do pozyskiwania środków zewnętrznych brak będzie "merytorycznych i wyedukowanych" pań.  „Ucinając” ewentualną dywagacje, pani kadrowa była na „miganiu” (jak poinformował mnie pracownik) dla uściślenia – pani kadrowa opanowuje język migowy(słusznie). Pozostali Burmistrz i Sekretarz - nie mamy wiedzy o tym gdzie w tej delegacji są/byli.
Obie panie z referatu ZPŚZ - zarówno Pani B.Stokłosa jak i J.Smolik były niedostępne. Jedna na urlopie, a druga chora.
O jakiej długiej nieobecności jest mowa? Nieoficjalnie mówi się, że jest to w przypadku tej najważniejszej 3 tygodnie.
Zarówno jedna jak i druga ma do tego prawo, ale co z licznymi ważnymi sprawami dotyczącymi tego referatu?
Czy taka nieobecność ma/będzie miała  jakiś wpływ na interes Gminy?
Czy Gmina nie powinna skorzystać z usług firm zewnętrznych, specjalizujących  się w pozyskiwaniu środków, które w końcu zaczną  pisać wnioski, skuteczne wnioski?
Możliwości „uciekają”, wiele możliwości już „uciekło”.
Burmistrzu, przed  wyborami mówił Pan dużo o tych środkach i możliwościach. Ponad 2 lata administrowania przez pana naszą Gminą minęły, a jedyny pomysł Pana i Radnych z Brodów (P.Hebda i H.Jaglarz)   na „starą Winiarnię” to jedynie sprzedaż !? 
Czy to ta Pana STRATEGIA?
CO JESZCZE W TEJ GMINIE MOŻNA SPRZEDAĆ?

Interesujące spostrzeżenie!
W dniu  6 czerwca 2017 roku udałam się do Urzędu kalwaryjskiego w godzinach, jeszcze pracy tego Urzędu.
Jakież moje zdziwienie,  gdy się okazało że 14:50 to godzina  późna.
Jak zauważyłam komputery wyłączone , torebeczki w dłoni a schody "forsowne". Godzina 15:00 niektóre panie poza Urzędem. Gotowa do „akcji” Pani sprzątająca. 
Czy czas pracy to od do ... co jeśli przyjdzie petent w "ostatniej chwili" a komputer już mocno "drzemie"?
Być może mam „zwichrowane” spojrzenie na tę kwestię, ale…. jednak przygotowanie się do wyjścia zajmuje trochę czasu. Trzeba wyłączyć komputer (bezpiecznie), trzeba jednak się spakować do tego wyjścia. Zastanawiam się jeszcze nad jednym. Wiele pań opuszcza miejsce pracy z „bagażem” czy to świadczyć może o tym, że zakupy robią w czasie godzin pracy, czy to zrobione przed pracą, bo po pracy nie możliwe?

Niniejsze obserwacje są wynikiem  wielokrotnych  próśb mieszkańców, którzy zaobserwowali pewien  zwyczaj panujący w naszym Urzędzie.
Niby 5 minut, ale jakie istotne 5 minut.

czwartek, 1 czerwca 2017

Z ostatniej chwili



Dlaczego w dniu 31.05.2017 roku nie zastano w Urzędzie decyzyjnych „naczelnych”?

Nieobecność Pani Sekretarz w dniu 31.05.2017 roku była wynikiem wyjazdu służbowego (rozmowa telefoniczna w dn.1.06.2017r)

O tym gdzie i na jakim „wyjeździe służbowym” był sam "naczelny" tego Urzędu – wiedzy nie posiadamy?

Nie zmienia to faktu, że Urząd pozbawiony był decyzyjności w tym dniu. Jeśli jest inaczej – to kto jest osobą decyzyjną w sytuacji gdy brak jest dwóch „naczelnych” decyzyjnych osób w Urzędzie (burmistrz i sekretarz)?

„PRZEPRACOWANI” URZĘDNICY, „PRZEPRACOWANA” PANI SEKRETARZ

CZY PODATNIK PYTAJĄCY TO "NATRĘT" PARALIŻUJĄCY PRACĘ URZĘDU?

Urząd jest "paraliżowany" i „napastowany”? - przez podatnika, który pyta o informacje,  które są jawne i powinny być  łatwo i wolno dostępne.
Praca Urzędu i urzędników nie jest tajna, „złotówki  publiczne”  wydawane przez tych urzędników  w  licznych działaniach samorządowych i administracyjnych  są jawne i powinny być transparentne.

Burmistrz jest tylko administratorem – czasowym  i jak sam mawia  pełni rolę służebną.

Ale czy na pewno?

Co  stoi na przeszkodzie, aby odpowiadać na zadane pytania przez podatnika w sposób jasny, prosty, bez podawania licznych wyroków NSA czy innych przepisów, które  tylko zapełniają miejsce na kartce, nic nie mówią podatnikowi i nie zawsze się pokrywają z zadanym pytaniem.
Odpowiedź ma być prosta bez zawiłości prawnych.
Tak więc Urząd, Burmistrz, Sekretarz od dłuższego czasu nie odpowiadają na pytania w związku z licznymi procesami (Sąd i inne), w których uczestniczy Urząd/Burmistrz,  zarówno  w charakterze pozwanego jak pozywającego.
Nie odpowiada też w sposób prosty i rzeczowy na pytanie o wykształcenie jakie posiadają pracownicy urzędu. Czy jest to wykształcenie adekwatne do zajmowanego przez urzędnika stanowiska?
Jakie i ile zostało złożonych  wniosków  i z jakim powodzeniem o pozyskanie środków zewnętrznych dla inwestycji w naszej Gminie (np. w Urzędzie Marszałkowskim, Ministerstwo Turystyki i Sportu,  LGD …) w latach 2014 do dnia dzisiejszego?
Do dziś nie otrzymaliśmy  faktur za utrzymanie zimowe dróg w Gminie w okresie 2016/2017.... itd

Burmistrz/Sekretarz tak przepracowani i zmęczeni „nękani” pytaniami , wielokrotnie/zazwyczaj  informują o wydłużeniu czasu na odpowiedź o kolejne tygodnie, aby zgromadzić wnioskowane informacje.
Podatnik czeka!
Co dostaje w odpowiedzi po wielu tygodniach oczekiwania?
Kilka zdań i zazwyczaj nie na temat, bądź że nie odpowiedzą, bo……,
Odmowa odpowiedzi powinna być wydana zawsze  DECYZJĄ  -  Urząd DECYZJI nie daje (Ustawa z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej).

Na pytania odpowiada Pani  Sekretarz , która zataja informacje jawne – dla pani sekretarz  adres  Urzędu Miasta stanowi informację tajną/poufną.
To co poprzedni Burmistrz po licznych ponagleniach i wyrokach sądowych udostępnił, ten – Burmistrz A. Ormanty i obecna Sekretarz Renata Borończyk uznaje za tajne/poufne.

Kto więc złamał/łamie prawo  - poprzednik burmistrz Zbigniew Stradomski ,który jednak udostępnił informację, czy obecny burmistrz  A.Ormanty  nie udostępnia/nie odpowiada zasłaniając się „wrażliwymi danymi”?

Śmieszność polega na tym, że burmistrz A.Ormanty nie odpowiada na pytania w tematach, które w okresie „niełaski społeczeństwa- przegrane wybory” było dla niego skandaliczne, bo nie odpowiadał Burmistrz Z.Stradomski.  Dziś uważa, że paraliżowana jest praca Urzędu, choć jeszcze nie tak dawno uważał,  że jest to moje prawo (pytać), a obowiązkiem urzędu/urzędnika jest odpowiadać (posiadamy potwierdzenie na tę okoliczność). 

Był bardzo pomocny w tym okresie - za edukację w kwestii o co podatnik może pytać, jakiej informacji może żądać, a urząd nie ma prawa jej nie udzielić , za to składam serdeczne "Bóg zapłać" .

Burmistrzu prawdą jest  że: PUNKT WIDZENIA ZALEŻY OD PUNKU SIEDZENIA!?